RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2012

Kobiecość.

12 sie
Od „pieprzonej różowej limuzyny” minęło już trochę czasu. 
Licząc mężczyznami – minęły dwie przygody. 
Choć czasu było sporo, wszystko wydarzyło się w obrębie tygodnia. 
Pierwszego żałuję. 
Nie będę udawać, że jest inaczej.
Był słodki, dobrze mi się z nim bawiło. 
Dopóki alkohol nie zaczął znikać powoli z mojej krwi. 
Nagle uderzyło mnie jaki jest młody.
Jak fatalnie tańczy, choć przed chwilą był królem dancefloor’u.
Jak niemęsko się zachowuje i zresztą wygląda. 
I choć obiektywnie przecież bawiłam się świetnie, w ciągu 5 minut stan mojej rzeczywistości obrócił się o 180 st.
I zrozumiałam, że było to złe.
Drugi natomiast jest nieobjaśniony.
Sama nie wiem czy cieszyć się czy płakać.
Stoczyłam wojnę między moją psychiką a fizycznością. 
Tak bardzo mnie wkurzał.
Tak bardzo mnie irytował.
Tak bardzo nie był „mój”.
A tak bardzo chciałam pójść z nim do pokoju, zamknąć drzwi i wyzwolić z siebie zwierzę, które niespodziewanie wyszło z głębi mojej duszy.
Na chwilę obecną wiem, że te przygody są już dla mnie tylko i wyłącznie wspomnieniem.
Zdaję sobie również sprawę, że odkrywam coraz bardziej moją kobiecość.
I jestem pewna, że nabieram coraz to więcej pewności siebie.
Niestety, jestem coraz bardziej świadoma jak ogromnie pragnę miłości i bliskości.
Pragnę docenienia, poczucia atrakcyjności.
Pragnę, by ktoś mnie przytulił i powiedział jak bardzo mu zależy.
Pragnę kontaktu fizycznego, lecz nie czysto!
Zamieniam się w prawdziwą kobietę.
 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS