RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2008

Świt wakacji wyjątkowo nienapawający radością.

20 cze
Nie czuje tych wakacji.
Ciężko na nie pracowałam.
Jestem cholernie zmęczona.
Słońce niestrudzenie świeci.
Pożegnałam sie z kochaną klasą.

[Z moją 3be, z którą w ostatnim roku bezsensu się zżyłam.
Wczoraj na działce u Marzeny zrozumiałam jak ich wszystkich będzie mi brakować.]

Mam mnóstwo wolnego czasu.
Nic nie robie.
A jednak czegoś mi brakuje.
Nie, nie wiem jeszcze czego.
Idę spać.

/ A moj ulubiony chłopak z 3be ma dziewczyne. Życie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Taki pomysł na życie.

13 cze
Postanowiłam sobie założyć taki zeszycik.
Malutki, ale niezupełnie niewinny.
W każdym momencie będę go miała przy sobie.
I jak się zdenerwuję, nie będę przelewać swojej złości na innych.
Szczególnie na bliskich.
Po prostu przeleję swoje uczucia na kartkę papieru.
Żebym nie stała się furiatką.

Bo mam dosyć zdzierania sobie gardła.
Bo mam dosyć łez.
Bo mam dosyć smutnego, zranionego wzroku przyjaciół i rodziny.
Bo mam dość żałowania tego, co zrobiłam minutę wcześniej.
Bo chcę się zmienić.

Jeżeli nie jest mi pisane być przebojową, długonogą blondynką, za którą oglądają się na ulicy..
To może chociaż stanę się lepsza z charakteru.
Fajniejsza, milsza.. Tylko czy taka osoba ma szanse na przetrwanie w świecie?
Nie wiem. Najwyżej przyodzieję skorupkę, która ochroni mnie przed innymi.
Taki pomysł na życie.

/ a jutro FCE.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chciałabym spotkać chłopca z czerwonym balonikiem.. Dla mnie.

06 cze
Niecałe dwa tygodnie i zabawa się skończy.
Popłyną łzy.
Później odbędzie się ostatnia w takim gronie zabawa.
Ostatni bal i moja ostatnia szansa.
Ale po co cokolwiek zmieniać.
Nie mam żadnych szans, więc czemu mam robić z siebie idiotkę?
Może dlatego, że nią jestem.
Ale w moim życiu brakuje odwagi.
Mogę robić dużo głupich rzeczy, z czego skrupulatnie korzystam.
Ale..
Zawsze jest to cholerne ale.
Zawszezawszezawsze.
Zastanawiam się, czy nie zmienić reguł tej gry, żeby zmienić jej tok.
W sumie powinno mi być już wszystko jedno.
Nie będziemy w jednej klasie, a ja później bedę powtarzała równie słynną kwestię.
‚ A co by bylo gdyby .. ? ‚
Pewnie jednak zostane i tak bierną.

Marzy mi się, żeby przyniósł mi na koniec roku żółtą różę, znak przyjaźni.
Albo czerwonego balonika. Jak mój wymyślony chłopiec.
‚ To dla Ciebie. Jesteś inna od wszystkich znanych mi osób. Na koniec trzeciej klasy chciałbym powiedzieć Ci, że nigdy nie miałem odwagi jakoś się do Ciebie zbliżyc. Chcę tylko powiedzieć, że chciałbym utrzymać z Tobą kontakt. ‚
To by wystarczyło.
Nie chce od razu big love.
To nie bajka.
Z biegiem czasu mogłoby to wyniknąć.
Ale nie chce go stracic tak zupełnie, na zawsze.
Bo dla mnie jest kimś wyjątkowym.
I będzie, nawet jak obraz jego twarzy się zamaże.

Son los locos que inventaron el amor.   / To szaleńcy wymyślili miłość.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS