RSS
 

Archiwum - Maj, 2008

Teraźniejszość przeszłością.

16 maj
Krótkie rozmowy.
Rzadko uchwycone spojrzenia.
Wymiana uśmiechów.

Wiem, że to bezsensowne.
Jest dla mnie za idealny.
Wiem, że to bezsensowne.
Zachowuje sie jak jakas glupia nastolatka.
Wiem, że to bezsensowne.
Ale nie umiem tego zmienić.
Uczucie to uczucie.
A On przyciaga mnie jak magnes, nie zdając sobie z tego nawet sprawy.

Widząc jego uśmiech, nawet we wspomnieniu, moje wargi nie mogą się powstrzymać.
Uśmiecham się jak wariat.
Kiedy go widzę..
Motylki w brzuchu chcą mi zrobić dziurę w wątrobie.

Ale On o tym nie wie.
Nie ma pojęcia jak bardzo się zmuszam, żeby o Nim nie myśleć.
Nie ma pojęcia, jak bardzo się staram, żeby nawiązać rozmowę.
On jest inny.. Do kazdego moglabym normalnie podejść, pogadać.
A do niego szukam setki powodów, żeby sie odezwac.
Po co to komu? Nie wiem.

Przetrwam do końca 3 klasy, patrząc na Niego dzień w dzień.
A później pójdziemy do innych szkół, nasze drogi się rozdzielą.
I pewnie nigdy się nie spotkają z moim albinoskiem.
A ja porycze trochę, pożywię się wspomnieniem mojego ideału.
Łzy, które już wylałam i dopiero w przyszłości wyleję z jego powodu, schowam do słoiczka.
Zamknę go na pięćset spustów i schowam do pudełka z przeszłością.

Tylko, że nie chce żeby to się tak skończyło.
Chcę odwzajemnienia.
Pragnę..

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS