RSS
 

Archiwum - Październik, 2006

W świecie bajek…

22 paź
Wiele dziewczyn napewno marzyło, żeby spotkać swojego księcia z bajki. Ja również.
Wydawało mi się, że w tych bajkach jeżeli dziewczyna była dobra, to spotykała swojego wybranka na białym rumaku.
Jednak gdy teraz przypominam sobie bajki z dzieciństwa zauważam, że wszystkie bohaterki były ładne, chude.
Nie były jednak doceniane.
Miały dobre dusze, mogły być biedne, zaniedbywane. Jednak miały w sobie to coś, co przyciąga większość chłopaków, mężczyzn.
Wygląd.
Patrząc na Królewnę Śnieżkę, Śpiącą Królewnę itp. można to zauważyć.
Natomiast wiedźmy, złe czarownice były brzydkie.
Miały haczykowate nosy, były stare, miały okrutne rysy twarzy.

Dlaczego nikt nie napisał bajki, w której zła czarownica byłaby piękna, a dobra bohaterka brzydka. Książe doceniałby charakter.
W sumie na to i tak wychodzi w bajkach, ale uważam, że jest to i tak niesprawiedliwe.

W dzisiejszych czasach wiele osób ocenia ludzi po wyglądzie. Ja staram się tego
nie robić.
Owszem, zwracam uwagę na pierwsze wrażenie, ale nie przekreślam tej osoby. Chcę ją bliżej poznać.
Dopiero później zdobywam się na krytykę.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

W maskach

15 paź
Kim są ludzie dookoła mnie?
Dlaczego niektórzy ludzie noszą na sobie „maski”, zasłaniające ich prawdziwą twarz?

Ludzie, nie wszyscy ale niektórzy, momentami stają się inni, niż są naprawdę.
Kiedy jestem u Oli, lubi oglądać „sweet” obrazki, wygłupiać się.
Jednak wczoraj poszłyśmy z nią i jeszcze drugą dziewczyną do Galerii.
Na początku było spoko. Później jednak przechodziłyśmy obok sklepu z ubraniami. Są w nim takie „normalne” ciuchy. Znaczy się nie wszystko strasznie dziwaczne, w stylu „emo” albo”imo’. Sama nie wiem jak to się nazywa.
Dziewczyny od razu okrążyły go szerokim łukiem, mówiąc jaki jest beznadziejny. Ola oczywiście też.
A prawda jest taka, że zawsze dotąd, kiedy chodziłam z Olą do Galerii, obowiązkiem było odwiedzenie tego sklepu.
Czy to nie dziwne? W ogóle zachowywała się inaczej niż jak jest tylko ze mną.
Dlaczego ludzie tak się zmieniają pod wpływem innych? To chyba ludzka natura…
Czy i ja taka jestem? I tak i nie.
Chciałabym się wtopić w tłum, przypasować. Ale ja nie potrafie.
Kurczowo trzymam się swoich zasad, stylu.
Mimo, że chciałabym… Nie potrafię.

Dobrze, czy źle?

Nigdy się nie dowiem co tracę, mogę się domyślać co zyskuję…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ukryta w cieniu…

15 paź
Zdołowana…

Czym? Wszystkim…

Znowu odzywają się moje komplesy. W piątek przyjechała do domu moja siostra. Ktoś mógłby powiedzieć, że jestem zazdrosna. Możliwe…

Ona jest tak ładna. Chuda, ładna. Inteligentna, zabawna, spontaniczna.

Wczoraj wieczorem poszłam do niej do pokoju. Myślałyśmy, że pogadamy, przynajmniej ja. Jednak, chyba nie mamy o czym…

Oglądałam jej ściany. Całe poobklejane zdjęciami. W moim wieku miała powodzenie u chłopaków. Miała mniej koleżanek niż kolegów.

Ja kiedyś uważałam, że łatwo nawiązuję kontakty. Może nie z chłopakami, ale dziewczynami. Teraz myślę, że to mit.

Czy mogłam się aż tak bardzo zmienić? Zakompleksić?

Teraz nie mam prawie żadnych przyjaciół, czy lepszych koleżanek. O chłopakach nie wspominając. Mogę ich wyliczyć na palcach jednej ręki. Dokładnie liczba ta równa się – 4.

Czuję się jakbym stała pod drzewem, z największą na świecie koroną. To drzewo, nie przepuszaczałoby do mnie nawet iskry światła. A ja nie mogłabym spod niego wyjść.

Wiem… głupie… Ale to cała ja…
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Miłość, kompleksy, chłopaki…

06 paź

Chciałabym mieć chłopaka. Ostatnio gadałam z jednym na gadu-gadu. Moja przyjaciółka chce nas ze sobą swatać. Tak naprawdę nie wiem czy to był on czy nie. Jeżeli tak, to jest ideałem. Nie ze względu na wygląd, cechy zewnętrzne. Ale ze względu na wnętrze. Który chłopak powie Ci, że dziewczyna nie musi być łądna, że nie lubi jak się wyraził „chudych żmij”, bo nawet się nie ma do czego przytulić. Gdyby to rzeczywiście był Bartek, byłabym wniebowzięta. Ale ja mam wadę – jestem nieufna. Boję się, że to nie on, nie ma takich facetów. Najgorsze jest to, że jezeli nie jest to Bartek, jest to Ola. W sumie hdyby podszyła się pod niego, to tylko ze względu na moje poczucie wartości. Gdy ostatnio u niej siedziałam, stwierdziła, że jestem strasznie zakompkleksioną osobą. A przecież jestem taka fajna. Zaczęłam jej mówić, że jestem gruba, brzydka, nie dogaduje sie z klasa, no i… mam zerowe powodzenie u chłopaków. Pewnie chciała mi podwyższyć samoocenę. Ale jaka jest prawda dowiem się pewnie niedlugo… W ciągu kilku tygodni. Może 2, 3… Kto wie?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS